piątek

Tyle rzeczy ostatnio wychodzi na powierzchnię, że aż dziw mnie bierze. Dziw wielki, dziw pachnący czymś nowym, dziw inny niż wszystkie dotychczasowe. Stare sojusze zostają przełamane, nowe zawiązują się opornie. Egzaminy, które miały być nie do zdania, pozostają optymistycznie za nami. Ludzie, do których miałam się nie przywiązywać- z pracy- w jakimś stopniu znaleźli się w moim życiu. I teraz odchodzą, w ten czy inny sposób. Boję się mrugać, by przypadkiem w kolejnej sekundzie nie pozmieniało się zbyt wiele. Pobawmy się w dwa tygodnie niezmienności. I shall stay in my room and do nothing at all. Until I feel safe again.

Let's stay awake and listen to the dark.
Before the birds, before they all wake up.
It's the ending of a play and soon begins another.
Hear the leaves applaud the wind.
Emiliana Torrini, Birds

0 comments: