niedziela

Interesujący dla mnie jest temat możliwości zmiany człowieka. Dokładniej: czy możliwe jest otwarcie oczu pewnego dnia, i rozpoczęcie swojego życia od nowa. Oderwanie się od przeszłości, od przyzwyczajeń i nawyków, po prostu nowa, czysta karta, którą rozpoczynamy zapisywać od nowa. Na ile złożoność naszej osoby, naszych codziennych nawyków i uwarunkowań nami kieruje? Na ile zabrania wprowadzania drastycznych zmian, pod groźbą śmiertelnego erroru? Ćwiczenie psychologiczne na ten tydzień: próbować wstawać i być sobie od nowa. Nie zniechęcać się jakimiś tam niepowodzeniami, po prostu próbować i tyle. Świat jest jaki jest i innym nie będzie.

A w tym tygodniu? Mordercze kolokwium z leksyki, hiszpańskie kolędy i sekretne mikołajki zaodrza:)

a mówiłam już, że mam przed oknem burdel? chyba mówiłam.

0 comments: