czwartek

Nie tak dawno temu, dane mi było wziąć udział w wieczorze panieńskim mojej bratowej. Zabawa była przednia, ale nie o tym tutaj. Ciekawym szczegółem były stroje zebranych na spotkaniu pań. Otóż wszystkie prócz panny młodej przebrałyśmy się za facetów. Yours truly miała na sobie spodnie w kant, koszulę, krawacisko, kamizelkę i wielce uroczy, męski kapelusz. Co ciekawe, nigdy jeszcze nie miałam takie powodzenia u płci przeciwnej. Cały wieczór napastowali nas jej przedstawiciele. Jedni bardziej subtelnie, inni trochę mniej (zrywanie kapelusza z głowy, jęczenie "zatańcz ze mną" oraz ohydne cmoki w powietrzu zdecydowanie nas nie rozbawiły... Całość wydarzenia doprowadziła mnie do wniosku, że w większość facetów kryje się głęboko zakorzeniony gej homofob. Męska nienawiść do homoseksualistów jest powszechnie znana. Sama znam wielu wspaniałych facetów, którzy mimo swoich wielkich, wielkich zalet potępiają ciągoty swojej płci DO swojej płci. Przejawiane podczas tamtego wieczoru chęci i pragnienia zdecydowanie sugerują, że nic tak nie pociąga niektórych chłopców, jak ich własna płeć. Chociaż nie. raczej kobieta przebrana za mężczyznę. Czują się pseudo "normalnie", bo przecież pod garniakiem JEST panienka, a jednocześnie dostają to czego pragną. Hmm... temat godny przemyślenia! Inna sprawa- co za dziwny układ społeczny, w którym panie w męskich strojach budzą co najwyżej pożądanie, a już na pewno nie niesmak, a mężczyzna w kobiecych łaszkach bulwersuje i odrzuca?
I tak czytamy na wyborczej:
Student z Koszalina został wyrzucony z wrocławskiego akademika Jubilatka za to, że chodził w szpilkach. Nie był pijany, agresywny, nikogo nie zaczepiał. Nie spodobał się recepcjonistce
Więcej do poczytania, podążaj za linkiem
Coś chyba nie jest w porządku. Nie no, ja się bardzo cieszę, że moja swoboda ubioru sięga tak daleko. Siostry sufrażystki wywalczając nam prawo do noszenia spodni, wywalczyły ogólną swobodę ubioru i chwała im za to. Ale teraz karta się odwraca- i powiem szczerze, kiedy przeczytałam powyższy artykuł po raz pierwszy, miałam drobnego dreszcza na plecach. Dreszcz ten jest przerażający, bowiem należę raczej do osób tolerancyjnych. I teraz taka analogia- chyba wiem czemu tak długo mężczyźni wzbraniali się przed uznaniem babeczek w spodniach. Ale, słowo się rzekło- swoboda ubioru dla obu płci winna być powszechna. I takie jest moje zdanie.
0 comments:
Prześlij komentarz