niedziela
Jeszcze chciałam filmowo: Wczoraj TVN zaserwował swoim widzom komedię romantyczną, którą zobaczyć chciałam od wielu wielu lat. O czym mowa? 'Książę i Ja', film Marthy Coolidge z 2004 roku. Jak na komedię romantyczną przystało, sama historia jest szalenie absurdalna. Znudzony konwencjami książę Danii wyjeżdża do usa, w poszukiwaniu Życia, Panienek i Przyjemności. Zamiast tego naturalnie znajduje Miłość, w postaci uroczej Paige Morgan, przyszłej studentki medycyny. Film omawia bardzo ciekawy problem-> co by było gdyby przyszło naprawdę spotkać swojego księcia z bajki? Mając cały arsenał własnych planów i marzeń, czy
w imię miłości, należy sie ich wyrzec? A może da się to jakoś pogodzić? Film nieudolnie bardzo zakłada, że możliwe jest spełnienie marzeń i utrzymanie skomplikowanej miłości.
[tutaj będę zdradzać zakończenie, więc kto nie chce niech nie czyta]
Trochę na odczepnego, film kończy się ukończeniem studiów przez Paige, na którym to zjawia się jej książę. Podchodzi do niej i patrząc najgłębiej jak tylko możliwe w amerykańskich produkcjach w jej oczy prosi, by do niego wróciła. Zaznacza, że poczeka, ile tylko będzie trzeba. Oczywiście całują się namiętnie, full happy end z zakończeniem a la scooby doo. Ale takie to wszystko nieskończone. Urwane. Dziwnie 'a idź sobie już widzu, bo jak tu wybrnąć z takiej sytuacji'.
Ona chce leczyć dzieci na innych kontynentach. On musi zarządzać krajem w europie. To wszystko się poukłada tylko dlatego, że on powiedział, że na nią poczeka? i don't think so.
To już chyba wolę smutny scenariusz: rozstają się na zawsze.
Podobała mi się Julia Stiles. Ale ona podoba mi się w filmach praktycznie zawsze. Pan jej towarzysz Luke Mably spełnia podstawową rolę w filmie: ma fajne ciało i fajny uśmiech i potrafi być czarujący w swoim roztrzepaniu.
Średnio oceniam na 5/10
3 comments:
monroe/a ja chcę nawiązać do notki poprzedniej, tej z piosenką,bo boję się,że może już nie czytasz komentarzy do mniej świeżych notek w stosunku do tej,która jest najwyżej :P (zagmatwane:|) ACZKOLWIEK! mi ta ręka się nie podoba!!! jest straszna, koścista i jakiekolwiek emocje wyraża,to sama w sobie jest makabryczna! :D długie chude palce,zakończone ostrymi paznokciami, brrrr!
a co do piosenki-uwielbiam! powtarzam wszystkim, że mają zagrać ją na moim pogrzebie. a zaraz po niej Lisa Gerard i Hans Zimmer-Now we are free, z Gladiatora :]
pozdrrrr! *: i happy birthday!
julia stiles ma dziwny wyraz twarzy
ps. smrod żyje
ej julie tez lubie.! ;p a jest tez druga czesc, nie.? ;p
Prześlij komentarz