środa

Dziś jest taki dzień, żeby słuchać Lampshade, Johna Mayera i Intrpolu. Dziś tylko się otulić w koc z ciepłą kawą w ręce i się rozpłynąć. Ale nie tak jakoś negatywnie i źle, tylko tak sentymentalnie. Jak to było w Sokratesie Tańczącym?

"Mam takie dni sentymentalne, gdy w smutku miło mi jak dziecku, czytam Dickensa, Waltera Scotta i czuję się po staroświecku...".

Jako wielki pasjonat tego typu dni, cytat ten wielbię i wielbić go nie przestanę. Zdecydowanie muszę posprzątać pokój. Coś się zepsuło w moim planie organizacji, ale nie martwimy się. Będzie czysto, będzie lepiej!

Lubię takie dni jak dziś. Lubię jak siedzimy sobie razem, ja i Oni których lubię i gadamy godzinami o niczym i wszystkim. I jak nie ma przestrzeni, tylko gadanie. To jest fajne.

Jeśli się jest na mat-infie, można się spodziewać, że materiał z maty będzie jednak rozszerzony.

Trzymać kciuki, jutro apartment hunt!

2 comments:

Anonimowy pisze...

Hm hm, a co z naszym wymyślaniem planu? :) Jestem otwarta na propozycje ;)
kiss kiss bang bang (my baby shot me down ;))

Anek pisze...

heloł grimo:*:*:* plan mi uciekł dziś, bo wszyscy na mnie krzyczą:) ale jak się naprawię to wrócę do myślenia o nim. kocham Cię wiesz? :*