wtorek


"Fifty years from now, when you're looking back at your life, don't you want to be able to say you had the guts to get in the car?"

Ten jakże prosty i urzekający cytat pochodzi z filmu "Transformers". Zarówno film jak i cytat porwały moje serce and now i'm hoocked! Wiem, wiem co może być fajnego w bajce o robotach przemieniających się at will w samochody i odwrotnie? Czy możne porwać historia o Wielkim Sześcianie i Wojnie? Czy Optimus Prime i Bumblebee mogą być bohaterami naszych czasów? Cóż, jak dla mnie może i mogą. A wyżej wymieniony cytat stał się moim ulubionym cytatem filmowym i mottem życiowym. Wymyśliłam sobie, by takim zapytaniem kierować się w moim małym życiu.

Wynikiem tego typu rozważań okazały się dwie szalone szaloności. Jednej nie zdradzę tutaj, ponieważ jest ona póki co TAJEMNICĄ, ale mam dreszcze jak stąd do Radomia, a druga to eksperyment kartkowy. Razem z panią U. i K. dopadłam nieznajomego pana i wręczyłam mu kartkę artystyczną pani U. Kartka była zajebista, jak wszystko rąk U. Wyznacznik Pana który kwalifikowałby się do kartki? [wszak nie chcemy by wylądowała gdzieś na wysypisku]

--
Pan musi czytać publicznie. Książkę [nie ma nigdzie pana z książką.. co robić? może jakiś inny frajer? nie? ten też nie? ale siedzi koło latarni! a ten? za stary!] lub w ostatecznym rozrachunku GAZETĘ. Znalazłam pana pseudo barmana z ogródka, który czytał sobie gazetę. Pan był bardzo miły i pięknie podziękował, i z tego miejsca go pozdrawiam, choć pewnie nigdy już go nie spotkam.

--

i to by było na tyle--> idźcie na transformersy! superos sprawa! i niechaj mój suzuki samuraj będzie transformersem... and i shall love him and name him freddie.

4 comments:

Ula pisze...

badz szalona! za nas dwie! :)
(bo ja sie boje :P)

Anonimowy pisze...

muszę przyznać, że zaskoczyłaś mnie.

Anonimowy pisze...

a co, nie lubisz transformersów?

Anonimowy pisze...

gdzie ty się podziałaś.?