niedziela
Podobno umiejętność przystosowania do nadchodzących zmian określa nasze przeżycie i jakość naszego życia. Ludzie, którzy umiejętnie dostosowują się do nowych rzeczywistości, są ponoć szczęśliwsi. A zmiany są wszędzie. Zmieniło się całe moje otoczenie. Zmieniłam kolor włosów. Zmieniło się moje podejście do wielu wielu spraw. Zmieniła się moja hacjenda- w końcu ma drzwi, i oficjalnie stała się garażem. Zmieniają się ludzie, których kiedyś tak dobrze znałam. Ich postępowanie w końcu mnie dziwi. Nie są już przewidywalni, i tak bardzo znajomi. Mam w głowie początek Władcy Pierścieni, filmu.
"The world is changed. I feel it in the water. I feel it in the earth. I smell it in the air. Much that once was, is lost." Słodki głos Cate Blanchett, każdego dnia szepcze mi do ucha te właśnie słowa. Jestem więźniem najlepszej z wszystkich pułapek świata, pułapki mojej własnej psychiki. Każda chwila mojego życia odbija się niewidzialnym piętnem na kratach mojego więzienia, sprawiając że są coraz to grubsze, coraz trudniejsze do sforsowania.
Zaczęłam coś pisać. Można powiedzieć- cykl. Coś jak Tokarczuk, tylko o wiele wiele gorsze. O wiele wiele bardziej moje. Miniatury. O ludziach. O ludziach których kiedyś znałam.
Człowiek jako zwierzę stadne- Impreza "Czarny Czwartek" u Papy Musioła. Ogólnie dużo ludzi, mjuzik średni, parkiet pusty. Impuls- zaczynam tańczyć z trzema innymi osobami. Ludzie, niby wielką falą wtargają na parkiet i zaczynają bałnsować. Potrzeba im kogoś, kto też to robi. Inaczej nie zaczną. Myślę sobie: przypadek. Więc idę z kumpelą na niższy poziom. Ta sama sytuacja. Pustka na parkiecie. Zaczynamy tańczyć- chmara spragnionych zabawy nastolatek robi to samo. Czy naprawdę aż tak nisko upadliśmy? Jako gatunek, mam na myśli.
A w przyszłym tygodniu: wolontariat, piękny pan T., szkoła tańca i siłownia. A raczej: mam nadzieję.
2 comments:
NO NARESZCIE! gdzies ty byla?! zeby mi wiecej tak dlugie przerwy sie nie powtorzyly!! ja wiem,ze studia i w ogole, ale stare dobre blogowanie nie jest złe :) /ja chyba nie umiem sie latwo przystosowywac do zmian,np tak strasznie dlugo bolała mnie przeprowadzka rok temu,zreszta kazda zmiana jest straszna,bo niewiadoma/
smutno mi i tesknie!:( a nie bedzie Cie w moje urodziny. ajt.
Prześlij komentarz