niedziela
rozcięłam sobie dłoń. widziałam jak przecięta skóra rozwarstwia się na dwoje, i przez powstały otwór wychodzi kawałek tkanki. patrzyłam na to długo i uporczywie, prawie w zachwycie, co było dla mnie dość dużym zdziwieniem, bo nigdy nie fascynowały mnie rzeczy ciała. potem zrobiło mi się bardzo słabo, i pierwsza pomoc naprawdę działa. kiedy człowiekowi jest słabo, musi położyć się z nogami do góry przy otwartym dopływie świeżego powietrza. tego jednego nauczyłam się przy pobieraniu krwi.
lubię nosić bandaż. dokładnie nie wiem z jakich powodów. ale naprawdę sprawia mi to przyjemność.
i think i'm getting more crazy every day.
Subscribe to:
Komentarze do posta (Atom)
0 comments:
Prześlij komentarz