poniedziałek

Nie umiem dojść do ładu z tymi wspomnieniami z Bukowinki. Niniejszym postanawiam je olać tutaj, i zająć się opisywaniem spraw codziennych, jako że są na bieżąco i są fajne. Jako prawie-że Pani Studentka kupiłam sobie Segregator na ksera z Rosyjskiego. Segregator go zdenerwowaniu U. nazwałam od razu Folderem [bo U. nie znosi jak się coś nazywa inaczej niż powinno]. Pokochałam mój Folder miłością szczerą i prawdziwą, a mama od razu obiecała wynosić z miejsca pracy koszuleczki, bym nie musiała kupować kompletu za złotych 15. Teraz siedzę z moim Folderem i ćwiczę pisane literki, przepisując teksty 5nizzy i wiersze rosyjskie.

Innym pozytywnym zakupem dnia był zestaw małego czyścioszka, który sprezentowała mi babcia. Mydelniczka, pojemnik na szczoteczkę i kubeczek, w jednym z najokropniejszych kolorów świata, który przez swoją okropność jest mi wielce bliski. Z radością mogłam pozbyć się długo uzywanej mydelniczki w kolorze trawy. Kolor prezentuję obok. Nie wiem jak go określić po polsku, po angielsku to "teal" Wiem to tylko i wyłącznie dlatego, że pasjami oglądam Red vs. Blue a jedna z postaci nosi armor tegoż koloru.

Już wrzesień! Lubię jak się zaczyna roić od młodych ludzi. Głównie dlatego, że czynność rojenia zbawiennie wpływa na usługi firmy PKS Rybnik. I tak dziś, miast moich zwyczajowych 2 autobusów tam i 2 do domu, miałam wybór aż 6. Prawie się rozbestwiłam wpatrując się w tablicę busów. Co więcej, ilość ludzie sprawia, że Pan Marian [mój kierowca] przyjeżdża ZAWSZE i nie robi niespodzianek w postaci nie jeżdżenia. Joyfull day.

Moi rodzice zapomnieli o swojej rocznicy ślubu. Zapomnieli, bo mają 1 września, a w tym roku żadna z ich pociech nie idzie do szkoły-szkoły. Studia zaś zaczynają się w październiku. I'm too old to handle it.

2 comments:

Anonimowy pisze...

no prosze, Ty segregator, a ja cudowny, gruby kalendarz :) od wrzesnia o7 do grudnia 08 i juz tylko szukam co by tam jeszcze moc wpisac, oprocz waznych terminow i urodzin wszystkich mozliwych znajomych :) jest gruuuby, piekny i pewnie troche za ciezki na moj schorowany kregoslup, no ale coz ;) pozdrrrawiam Studentkę - Maturzystka ( :o )

Anonimowy pisze...

Teal to po polsku cyraneczka. Kolor - moja obsesja :D