wtorek

Zbliża się pora roku, którą kocham najbardziej na świecie. Pora kasztanów, pora miłości [prawdziwej miłości, nie letniego oczarowania], pora długich wieczorów pełnych rozmów przy piciu które w danej chwili najbardziej nam smakuje [wszak odpada faktor upału, można więc sączyć nawet gorące trunki]

W związku z tym, poprzewracane postanowiło zrobić sobie kolejną listę wyzwań i projektów. Otóż:

1. zacznę serious pracę nad Projektem Giewont. Na czym on polega? Będąc sobie w Bukowinie, wchodząc na mikro szczyt totalnie siadła mi kondycha. Totalnie i absolutnie. W pewnym momencie dostałam nawet ataku histerycznego śmiechu i prawie stoczyłam się w dół. Kilka dni po tej szalonej wyprawie, siedząc na tarasie pensjonatu Rysy [nie był on naszym Harnasiem, ale ławki miał wygodne], moja wspaniała A. rzuciła mi wyzwanie. Za rok Giewont. Jakkolwiek. Giewont i kropka. A więc, drodzy państwo, zaczynamy pracować nad kondycją...

2. one book per week. Chciałabym co tydzień poczytać choć jedną książkę. I znaleźć na tyle czasu pomiędzy normalną aktywnością, by nie musieć książek i terminów "gonić".

3. morning pages. pomysł tego wzięłam z internetu . Zasadniczo chodzi o to, by co dnia pisać. Cokolwiek. Oczyścić się z myśli i wszystko zapapierować.

4. projekt zlew. pomysł dawny, nowy zapał wkroczył we mnie dzięki wsparciu A. [w ogóle to bardzo ciekawe jest, że potrzeba mi kogoś, kto moje pomysły i napalenia popchnie dalej. zawsze mam taki moment, że się chwieję- w jedną stronę jest realizacja pomysłu, w drugą powrót do everyday. I zazwyczaj spotykam się z takim: 'acha, ok no rób jak chcesz', i to mnie spycha w stronę złą. Ale jak mi ktoś powie: 'stara pomysł roku! pomogę ci w czym tylko chcesz!' to jest zupełnie inna historia.] Zlew będzie gazetą internetową. Zlew będzie miejscem, w którym spotyka się wszystko. Zlew nie jest nawiązaniem do Zalewu Kultury. Origin nazwy to Kitchen Sink.

5. projekt kontakt. utrzymać kontakt licealny. odzywać się. być. i wychodzić naprzeciw, choć może być powtórka z czasów gimnazjum.

róbcie projekty! dzielcie się wyzwaniami!
zdjęcie z ulicy fotograficznej

2 comments:

Anonimowy pisze...

mnie tez podoba sie idea gazety internetowej i tez 'pomoge ci w czym tylko chcesz!' o ile zdolam, a ty bedziesz chciala :) ja w tym roku, mimo zalewu lektur, tez zamierzam czytac duzo dla wlasnej przyjemnosci, miec czas na pisanie, spacery z psami i zabawe z bratem :) pozdrr :*
(ja w tym roku po raz drugi zdobywalam Sniezke i- musialabym tez zrobic sobie projekt giewont, chociaz upewnilam sie w tym roku,ze jednak ukochalam morze :)

Anonimowy pisze...

zamierzałam napisac juz notke, wiec mnie prosze nie popedzac :D ja na blogu nie umiem pisac z taka zawrotna czestotliwoscia jak Ty, MISZCZU :]